czwartek, 25 lipca 2013

Google Keep - najlepsze notatki ever!

O mojej ciągłej potrzebie notowania i tworzenia list już wiecie, zatem oczywistym jest, że wchodząc w posiadanie smartphona w drugiej kolejności zadbałam o coś do notowania. W pierwszej zainstalowałam Pou ^^.


O Google Keep powiedział mi Mężczyzna. Wcześniej używałam ColorNote i właściwie byłam z niego zadowolona - dawał możliwość tworzenia checklist i umieszczania ich na jednym z ekranów oraz notatek. Wszystko oczywiście kolorowe i funkcjonalne. Jednak minuta użytkowania Keep i przepadłam! Prostota, idealna typografia, energetyczne kolory, notatki głosowe i ze zdjęciem - mój mały raj :) Uchylę dziś dla Was rąbka tego raju, a nuż ktoś się skusi!


Aplikacja jest darmowa, wymaga jednak co najmniej Androida 4.0.3. Jak dla mnie brakuje tylko możliwości rysowania (Mężczyzna ma coś takiego na tablecie, cudo!), ale notatki ze zdjęciem poniekąd to rekompensują. 


W prosty sposób można też zmieniać kolejność notatek, nawet podpunktów na listach to-do. Stare wynurzenia archiwizujemy ściągnięciem notatki w bok. A najlepszy bajer, to że nasze notatki zapisują się w chmurze, więc po wejściu na stronę http://drive.google.com/keep mamy do nich dostęp. Dla freaków organizacji czasu jak znalazł :p

Jakie są Wasze ulubione aplikacje - macie też fioła na punkcie zapisywania wszystkiego (względnie kiepską pamięć ;p)?


11 komentarzy:

  1. już ściągnęłam tą apkę i jestem zachwycona :D
    Gdyby nie Twój post to nawet bym nie wiedziała że istnieje google keep :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, mówię - miłość od pierwszego włączenia ;p

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja nie mam telefonu z Androidem, a czasem bardzo żałuję. Może czas się trochę unowocześnić :P Sama aplikacja wygląda super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostrzegam, android uzależnia, potem nie ma powrotu do zwykłych telefonów ;p

      Usuń
  5. Nie przypominam sobie, żebym miał kiepską pamięć :-D

    OdpowiedzUsuń