sobota, 22 czerwca 2013

Tak bardzo nie ogarniam

Wczoraj ok. 16 rozbolało mnie gardło. Nie piłam/jadłam nic zimnego (wiem, że to dziwne przy takim upale, ale znam możliwości swojego organizmu i wolałam nie ryzykować - jak widać, krew w piach), podejrzewałam, że może nawdychałam się oparów środków używanych do sprzątania, ale już koło 20 dostałam dzikiego ataku kichania. Nafaszerowałam się lekami na alergię i po chwili rzeczywiście mi przeszło. Potem przyszedł Mężczyzna, oglądaliśmy film, a ze mną było coraz..dziwniej.

Rozbolała mnie głowa, gardło paliło, każdy dotyk rąk/nóg bolał, czułam jakby cały rdzeń mi się skurczył. Po filmie D. poszedł do domu, a ja padłam do łóżka. Dreszcze, zdrętwienie kończyn, zawroty głowy i najgorsze scenariusze w mojej głowie..

Obudziłam się koło 1 w nocy. Wyspana, rześka, o dziwo bez bólu gardła, kataru, czegokolwiek. Krążyłam chwilę po mieszkaniu i znów się położyłam. Dziś jest tak sobie - stan podgorączkowy, drętwienia, które nie ustępują i lekkie ćmienie Goździkowej. Zabawnie wykonuje się wszelkie prace manualne - widzę, że trzymam kubek, ba, szydełko! ;p a do mojego mózgu w ogóle nie dociera taka informacja - nie czuję tego. 

Kilka dni temu psioczyłam na fejsie na nowy portal, który umożliwia poddanie się elektronicznej diagnozie. Wpisałam wtedy wszystkie objawy, jakich doświadczam podczas cioty, łącznie z apetytem na słodycze i okazało się, że mam raka jajnika -.-
Dziś wpisałam wszystko, co widzicie wyżej i na jakieś 89% mam.. koklusz :D 

Także błagam Was, w imieniu wszystkich pracowników służby zdrowia, z lekarzami na czele, nie korzystajcie z tego typu wynalazków, bo ani koklusz, ani rak jajnika mi nie doskwiera, a nie ma nic gorszego niż pacjent-hipochondryk z postawionym przez wujka google rozpoznaniem..

Tymczasem wracam do szydełka - muszę dokończyć bransoletki, które będą nagrodami w ramach akcji Pocztówka z wakacji ^^

8 komentarzy:

  1. Wirus Cię może złapał. Mnie od paru dni męczy alergia - mega zapchane zatoki + kichanie. I co najlepsze, większość wypróbowanych leków nie działa, ehhh...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba wirus, tylko co to za cholerstwo.. :/

      Usuń
  2. A nie przygrzało Ci słońce gdzieś? Bo to może jakieś udarowe, od przegrzania, odwodnienia.. Te drętwienia niefajne bardzo :(
    znajoma u lekarza -> "a przeepisze mi pan lek XYZ? Bo czytalam w necie, że mi na TO pomoże". Damn! :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miało okazji, stacjonuję w moim klimatyzowanym piwnicą pokoju :D Ale powiem Ci, że jak mnie dopadły dreszcze, to czułam niezłą ulgę, bo w końcu było mi zimno :D:D

      Usuń
  3. ojeja jeja.. zdrowia Natik życze :* (ale info o bransoletkach... sasassa :3 tworzysz! )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna tak mi się podoba, że nie wiem jak się rozstaniemy :D

      Usuń
  4. ja tym bardziej nie wiem :D ! ale licze na jakies zdjecia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będą, jak dokleję końcówki, jakoś na dniach :)

      Usuń