Idea Biegu Świetlików urzekła mnie już w grudniu zeszłego roku. Korowód oświetlonych osobników pomykający nad Wisłą? W to mi graj! Rozbicie tegorocznych zmagań na dwie edycje dało szansę występów także tym biegaczom, którzy przy temperaturze poniżej zera odwieszają buty na kołek i czekają na roztopy. Może to nie jest charakterystyka mojej osoby, ale zimowe soboty wolę spędzać na dwóch deskach, a nie na oblodzonych Bulwarach (i piszę to będąc już prawie zapisana na zimową edycję ;p)
