czwartek, 10 kwietnia 2014

FAP - Filozofia i Atrakcje Pracy: To nie ja jestem dla pacjentów, tylko oni dla mnie!

Wracając z Biedry, obładowana jajkami i mąką, pisałam w myślach wstęp do tej notki. Żem słaba dziś, więc odpuściłam bieganie, dzięki czemu mam 60 min (wolnego biegu ciągłego..) na zaszycie się przed ekranem komputera, w ciepłym dresie, z herbatą na podorędziu - celem FAPu, oczywiście :) Niestety wszystkie piękne słowa umknęły z mej głowy ledwie przekroczyłam próg domu, toteż wstęp jest mało porywający, podobnie jak poniższe wypociny. Niemniej, enjoy!

piątek, 4 kwietnia 2014

Pomysły na weekend dla wytyranych


Wiosna nadeszła. Słońce, ciepełko (choć mnie w pakiecie chłosta zimny wiatr, ale roznegliżowane dziewoje i panowie w krótkich gatkach podróżujący ze mną MPK zdają się go nie odczuwać), ptaszki ćwierkają, a cholerne badyle kwitną.