Możliwe też, że wykład został odwołany i robię coś mniej kreatywnego :) Istnieje też prawdopodobieństwo, że z jakiś powodów nie dotarłam na Kopernika - Promotor mnie dopadł, koty z Ogrodu Botanicznego uprowadziły w bukszpan, może wykoleił się autobus?
Wesoło pisze się o przyszłości, która wydaje się nam znana :) Jednak do rzeczy - dzisiejsza (wczoraj pisana?) notka to krótkie podsumowanie tekstów wygrzebanych na innych blogach, które z jakiegoś powodu mnie ujęły, czy to oderwaniem od wszechobecnego rzygania tęczą, czy posiadających odpowiednią ilość przekleństw.. i tak bliskim mi utyskiwaniem na cały świat :D
1/ Na pierwszy ogień autorka pierwszej, porządnie opracowanej typologii polskiej blogosfery (choć polecam oba zestawienia i trzecie, jeszcze nie spłodzone, nie one są dziś na tapecie) - Diggerowa - oraz jej bluzgi okazjonalne odnośnie bycia przykładem, którego stanowczo nie należy naśladować, czyli Rihannie. Tekst jest mocny, wulgarny, aż dziw, że spod palców kobiety, ale czytając go pomyślałam o bliskiej mi osobie, mocno w Rihannę zapatrzonej, niestety, mimo wieku - zatrważająco podatnej na wpływy innych i zrozumiałam, że bez kurw i chujów ciężko byłoby do niej dotrzeć. Tym bardziej do
2/ Drugi tekst powinien interesować właściwie tylko posiadaczki i użytkowniczki hula hop, ale polecam przeczytać z innych względów - racjonalne spojrzenie na pierdolety wypisywane w Internecie, które google zindeksował na pierwszej stronie czyniąc je prawdami objawionymi. Fitnesslandia - Obalamy mity! Hula-hop
3/ I kolejny w tematyce ruchowej - Dlaczego mam ćwiczyć? Nissiax83 odpowiada na to pozornie proste pytanie, zdziwiona tym, że ludzie wciąż myślą, że jeśli ktoś ćwiczy, to dlatego, że się odchudza. Jeśli ktoś z czytających tego bloga też utożsamia ruch jedynie ze zrzucaniem zbędnych kilogramów, to proszę uprzejmie oddalić się w milczeniu ;p
Na dziś wystarczy, trzy notki dłuższe niż 2 zdania okraszone zdjęciem, norma dzienna wyrobiona :D
Pozdrawiam, myślami (i ciałem) nieobecna!
