poniedziałek, 4 lutego 2013

Z moich wstępnych estymacji wynika..

Niedziela - chwila na podsumowanie tygodnia.
W poniedziałek z ochotą i w podskokach przystąpiłam do pisemnego sprawozdania wiedzy mej na tematy ginekologiczno-położnicze. Moje wynurzenia musiały być na tyle głębokie, że ich ocena wymaga wielogodzinnych analiz, toteż wciąż nie wiem, czy zdałam, choć wrodzona skromność pozwala mi twierdzić, że tak (ten bełkot to od socjologii..). Po powrocie do domu mogłam sobie pozwolić na oddanie się statystyce - największej masakrze tej sesji. Egzekucja miała miejsce w piątek, nawet nie chcę wiedzieć, czy ją przeżyłam, czy nie, ważne, ze na razie nie muszę nic estymować i testować, bleh.

Zdjęcia poniżej pochodzą głównie z piątku - wtedy odzyskałam władze umysłowe, uwieczniłam kilka chwil i wpadłam w kolejny naukowy ciąg. Socjologio, umrzyj.


^W ramionach Mężczyzny ^^
^Wiem, Karmi to nie piwo.. i co z tego!? ;p
^O nowym teledysku Depeche Mode pisałam wczoraj. Niby nic porywającego, ale zacnie wpisuje się w poczet żubrów, pand i innych sesyjnych dystraktorów.

Jeszcze tylko kilka dni, kilka dni...

niedziela, 3 lutego 2013

I'm in heaven

Istnieje pewna niesprawiedliwość na świecie - Dave Gahan już zawsze będzie wyglądał tylko lepiej ;p Po obejrzeniu ostatniego teledysku DM dochodzę do wniosku, że wyżej wspomniany zalicza się do grona mężczyzn, którzy z wiekiem, kolejnymi zmarszczkami i siwym włosem wchodzą na wyższy poziom atrakcyjności. Tylko pozazdrościć.

Heaven i All That's Mine, męczone od piątku w mym sesyjnym schronie, promują zapowiadany na koniec marca nowy album Delta Machine. Jeśli będzie choć w połowie tak dobry, jak single, to muszę go mieć (chociaż przy Wrong też tak mówiłam, a Sounds of the Universe uplasował się mniej więcej koło masakry typu Fly on the windscreen, czy Tora! Tora! Tora!..).


Sometimes I slide away silently
I slowly lose myself
Over and over

Dave, moje serduszko krwawi, że nie zobaczymy się w lipcu.. :[